Uroczystość Wszystkich Świętych

Wszystkich Świętych to ten moment, kiedy ta rozpędzona codzienność nagle się zatrzymuje, to czas, kiedy cisza cmentarzy mówi więcej niż tysiąc słów. To dzień pełen zadumy, w którym wracamy myślami do tych, których nie ma już wśród nas. Choć fizycznie odeszli, żyją tak długo, jak długo trwa nasza pamięć o nich.
Czas nie zna przystanków, nie zwolni ani na chwilę, nie zawróci, nie da nam drugiej szansy. Biegnie naprzód, bezlitośnie odliczając dni i lata, a nam w ten wyjątkowy dzień pozostaje zatrzymać się, spojrzeć wstecz i pogodzić się z jego upływem.
Patrząc na płonące znicze, uświadamiamy sobie kruchość ludzkiego życia. Dociera do nas, jak szybko Ci, których kochamy, stają się częścią naszej przeszłości. Choć czas płynie nieubłaganie i zabiera kolejne bliskie osoby, to jednej rzeczy nie potrafi wymazać – pamięci, ona pozostaje poza jego zasięgiem. Bliscy, którzy wyprzedzili nas w drodze do wieczności, nie są tylko wspomnieniem z przeszłości – są stale obecni w miłości, którą w nas zaszczepili.
Jednak w tej tęsknocie kryje się niezwykła prawda, którą tak pięknie ujął ks. Jan Twardowski: „Można odejść na zawsze, by stale być blisko...”

Niech ten płonący znicz będzie symbolem naszej niegasnącej miłości i wdzięczności. Choć Wasze ziemskie drogi dobiegły końca, w naszych sercach będziecie żyć już na zawsze. Odpoczywajcie w spokoju i wiecznej jasności.
("Wszyscy święci", obraz pędzla Albrechta Dürera z ołtarza w Landau z 1511 roku -Wikipedia)

